Strona 11 z 20
Step
: ndz lis 28, 2021 11:27 am
autor: Tkacz Losu
Step rozciąga się tam gdzie jeszcze nie tak dawno temu były lasy, wielka równina, rzeki, jeziora. Niestety to wszystko zostało obrócone w pył, jednakże przyroda nie dała za wygraną. W niektórych miejscach widać jak z powrotem budzi się do życia w postaci kępki trawy czy niewielkich krzaków.
Re: Step
: pn paź 28, 2024 9:39 pm
autor: Helion Kanavar
-To może coś przekręciłem- No teraz sam sie musi and tym zastanowić.
-Czepiasz się- Zaśmiał sie pod nosem, bo przecież nie robi niczego złego póki co. W łazience sam się rozebrał i przeciągnął.
-oj czepiasz się- no dobra, będzie grzeczny skoro tak stawia sprawę.
-No ale co poradzę, ze no twój sam widok jest bardzo.. pobudzający- dodał śmiejąc się.
Re: Step
: pn paź 28, 2024 10:01 pm
autor: Mephisto Kudo
- Nie zdziwiły bym się gdyby tak było - coś ostatnio często zdarzało mu się przekręcać rzeczy.
- Może troszeczkę - powiedziałem rozbawiony ale jak tak dalej pójdzie to się okaże, że ten bardziej pasuje do mojej rodziny niż ja za posłuszeństwo.
No rozrechotałem się mocno - Ale Ty mi tu czarujesz - zacząłem się myć, bo no jednak tylko chyba na nas czekają z kolacją - Powinieneś mieć na imię Czaruś albo nie wiem ale nie Helion - ogarnąłem się i no wyszedłem z łazienki wycierając się po drodze. Trzeba się jeszcze ubrać w nieprzepocone rzeczy.
Re: Step
: pn paź 28, 2024 10:11 pm
autor: Helion Kanavar
-no przykro mi ale imię moje mi sie podoba- no i mówiąc to pozwolił sobie na małe macu macu tu i ówdzie. Zaraz potem sam sie umył i wyruszył do jego pokoju. Przebrał się i poczekał na partnera. Tam przebrał sie już w te swoje ciuszki. Poprawił sie bardziej i gotowy czekał na to aby zejść wraz z nim.
Re: Step
: pn paź 28, 2024 10:27 pm
autor: Mephisto Kudo
No nie dała się menda umyć w spokoju ale no ja zachowałem się odpowiednio i nawet nie dałem po sobie poznać jak bardzo mi się to podobało. Myślałem wtedy o zgniłych pomarańczach jak śmierdzą i w ogóle.
Ubrałem się no w to co miałem w szafie i no. Widząc jak Helek na mnie czeka zszedłem na dół razem z nim. Przy stole siedziała już Liv, mama i tato a Nick i Zack poszli do siebie. Rodzicielka nie patrzyła na mnie tylko zajęła się swoim talerzem także no. Usiadłem przy stole a widząc spojrzenie ojca to no podziękowałem za posiłek i sam zacząłem jeść. Na no tato zrobił chili na kolację. Dawno go nie jadłem a smaczne to to. No i nastała niezręczna cisza, no ja nie zamierzałem się odezwać ale zrobił to tato - Helionie będziesz spał w gościnnym pokoju na dole a Nick później po Ciebie przyjdzie na rytuał - oznajmił jedząc dalej na co ja zaprotestowałem mówiąc, że może przecież spać w moim pokoju. I się zaczęło matka tak mocno uderzyła w stół że się nogi od niego posypały. Zaczęła się na mnie drzeć, że w tym mieście zrobiłem się jakiś wynaturzony czy coś podobnego i nie będę spał pod jej dachem z tym tym czymś. Oczywiście nie omieszkałem jej powiedzieć, że to nie jest coś tylko Helion i jak się jej nie podoba to niech się nie patrzy albo się mnie wyrzeknie i znowu nastała cisza. Matka wyszła a ojciec mnie skarcił za pyskowanie, to go poprawiłem że nie pyskuję a stwierdzam fakty i jestem szczery.
Re: Step
: pn paź 28, 2024 10:37 pm
autor: Helion Kanavar
Zszedłem i widząc, ze nie ma nas dużo przy stole skinąłem głowa i podziękowałem. Siedziałem w ciszy jedząc. Nie chciał prowokować czy coś takiego.
-dobrze- Zgodził sie z miejscem spania. No wolałby z Mephisto ale nie jest u siebie i miał zamiar dostosować się. Chciał tez uspokoić partnera ale eh. Nie odzywał sie już kiedy wybuchła kłótnia. Nie chciał byc przyczyna problemów a wyszło cóz... Z drugiej strony to blondyn chce być z zielonkiem i najbardziej liczy sie z jego opinią, a nie rodziców. Miło by było być zaakceptowanym ale nic na siłę.
Re: Step
: wt paź 29, 2024 8:23 am
autor: Mephisto Kudo
No jak zazwyczaj nie odmawiam jedzenia tak teraz nie miałem na niego jakoś ochoty, odsunąłem talerz wstając od stołu. Podziękowałem zamierzając iść do siebie, nie omieszkałem oznajmić że Helek idzie ze mną. No i tym razem tato podniósł głos - Czy wreszcie możesz przestać zachowywać się jak szczeniak? I zacząć się zachowywać jak przystało? Matce jest ciężko to przegryźć ale starała się dla Ciebie zrozumieć to co łączy Cię z Helionem a Ty pod żadnym względem tego nie ułatwiasz. Wiesz jak bardzo ranią ją Twoje słowa z wyrzeknięciem się Ciebie czy jakiegokolwiek dziecka - pokręcił zrezygnowany głową. Za to ja nie mogłem siedzieć cicho zapytałem się dlaczego wiecznie obiera jej stronę, stronę tego kamiennego golema wkurzającego się za każdym razem kiedy nie jest po jej myśli. No i dostałem po pysku od taty za te słowa, nawet zabolało. No i pogroził mi palcem abym więcej tak nie mówił o mamie gadając to co zawsze, że dużo przeszła, że było jej ciężko i takie bla bla bla. Nurzące pierdoły jak zawsze, kumam że nie było jej łatwo ale bez przesady. Na sam koniec dodał - A przez to, że jesteś metysem/wojownikiem patrzy na Ciebie inaczej niż resztę - zmrużyłem oczy pytając co ma na myśli i jakim metysem?
Liv podziękowała za posiłek o dziwo siedziała cały czas cicho, podeszła do Heliona z pytaniem czy zechce jej dotrzymać towarzystwa.
Re: Step
: wt paź 29, 2024 9:30 am
autor: Helion Kanavar
On sam jadł, znaczy tyle ile dał rade bo znowu wywiązała się się słowna i nie tylko... dyskusja. Spojrzał na to wszystko i trochę to było ponad jego ogarnianie.
-Chciałbym zostać i móc porozmawiać z twoimi rodzicami- Skierował te słowa do dziewczyny. Sytuacja była ciut gorąca. Wstał i położył dłoń na ramieniu Mephisto.
-Uspokój się, proszę- Skierował te słowa do chłopaka i jeśli będzie trzeba odprowadzi go do pokoju aby ochłonął. Jednak z dialogu z jego rodzicami nie miał zamiaru zrezygnować.
Re: Step
: wt paź 29, 2024 10:53 am
autor: Mephisto Kudo
Ojciec spojrzał na Heliona - Bardzo chętnie ale może ze mną a z żoną jutro, za dużo złych emocji wisi w powietrzu - jak zawsze myślał racjonalnie. Wkurzało mnie to w nim, jak pomimo wszystkiego ten zawsze zachowywał spokój, no kurwa jak.
Nie wiem dlaczego zaczęło mnie nosić a ręka Helka nie pomagała. Obejrzałem się na niego wypuszczając powietrze - Pójdę się przejść - jak być szczęśliwym w takim domu. Tu nie tylko tak się działo za sprawą Heliona ale każdy sprzeciw tak wyglądał. A chuj w to wszystko, wyszedłem z domu trzaskając drzwiami.
Re: Step
: wt paź 29, 2024 10:58 am
autor: Helion Kanavar
Skinął głowa na słowa pana domu.
-Mephisto... -No i poszedł. Blondyn bił się w sobie czy nie iść za nim. Wpatrywał sie tam gdzie stracił go z oczu. Była to trudna decyzja, jednak został. Uznał, ze moze spacer faktycznie mu sie przyda i jakoś ochłodzi te gorąca głowę. nie zmieniało to faktu, że martwił sie o chłopaka.
Re: Step
: wt paź 29, 2024 11:03 am
autor: Mephisto Kudo
Ojciec nie powstrzymywał mnie - Zawsze był w gorącej wodzie kąpany - stwierdził ze spokojem. Tato zaczął sprzątać po kolacji - Liv idź już na górę - polecił - Herbaty? - zwrócił się do Helka. Zebrał naczynia no i poszedł je pozmywać.
Za to ja wkurwiony jak zawsze gdy tu jestem szedłem przed siebie, serio nie lubię tu być gdy matka jest niedaleko. W głowie miałem w ciul myśli.