Strona 11 z 22
Ruiny
: ndz lis 28, 2021 11:23 am
autor: Tkacz Losu
Niegdyś byłby częścią miasta, murów go okalających. Teraz to tylko zgliszcza przypominające niegdyś wspaniałe budowle.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 9:56 pm
autor: Nari Orecev
W końcu się dowiedziała kogo zawołał Takaro a słysząc powitanie ode chciało jej się wszystkiego. Nie protestowała przed badaniem, nie za bardzo mogła. Czucie miała dobre ale z ogromnym opóźnieniem przez stan, zimny stetoskop przyprawił ją o dreszcze a na zadane pytanie stwierdziła, że nie najgorzej z kilkoma przerwami. Miała wiele pytań a jednym najważniejszym było to skąd on kurwa znowu wiedział, że coś się stało?!
Zebrała się w sobie - Gdzie jestem? - zapach nie był jednoznaczny ale na pewno nie był to dom. Rozejrzała się na tyle ile mogła.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:00 pm
autor: Los
Była w stanie mówić, okey. Reakcję miała opóźnione ale dobre, czyli ten chwilowe zatrzymanie serca nie uszkodziło kobiecie nerwów - No to teraz odpoczywaj i dochodź do siebie- rzucił białas zmieniając kroplówki na nowe. Zakrył Rudą nie odpowiadając jej gdzie się znajduje - Pogadamy jak będzie z Tobą lepiej - tylko tyle. Dodał jeszcze jeden woreczek na wieszak z właściwościami odżywczymi wpuszczając do niego eliksir silnie leczący. To powinno ją szybciej postawić na nogi.
Ruszył ku wyjściu - Gdyby coś się działo wołaj - niech gołąbki posiedzą jeszcze razem. Opuścił pokój.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:08 pm
autor: Takaro
Miał go na oku no. Jak poszedł to podszedł do niej i chwycił a za dłoń.
-Nie dałem rady, powiewem był inaczej nie byłabyś tutaj- Pogładził ją po dłoni. Nie ważne co by powiedziała on swoje wiedział. Będzie jej tutaj pilnował. Oparł ramiona o jej łoże i na nie położył głowę.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:18 pm
autor: Nari Orecev
Zdenerwowała się nie otrzymując odpowiedzi, czy tak ciężko było? Sapnęła nie odzywając się do momentu kiedy została sama z Takaro.
Ledwo odwzajemniła uścisk dłoni - Przestań - powiedziała głośniej zaczynając kaszleć przez podrażnione gardło. Nie mogła jeszcze porządnie ogarnąć Blondyna. Przekręciła głowę starając się spojrzeć na chłopaka - Spó..jrz... na mnie - oddychała ciężej czekając na zachowanie przyjaciela. Zamrugała ociężale powiekami - Nie... - skrzywiła się - Dla... czego..- przesunęła rękę na pierś - B.. boli- zamknęła oczy.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:24 pm
autor: Takaro
-Nic nie mów- tak będzie lepiej. Widział, że mówienie sprawia jej ból czy inną niewygodę. Spojrzał na nią i trzymał jej dłoń.
-To jest moja wina, to w jakim jesteś stanie. Jestem twoim niewolnikiem, moim obowiązkiem jest chronić cię za wszelką cenę a nie dałem rade jednemu typowi. Tak bardzo cię przepraszam- Nie ważne co mu by mówiła.
Spojrzał na jej gest i słowa. Chciałby móc zrozumieć, nie wiedział. Czuł się tak bardzo nieprzydatnym.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:31 pm
autor: Nari Orecev
Zacisnęła mocniej rękę na piersi, teraz bardziej zabolały ją jego słowa niż to co odczuwała wcześniej - Nie jesteś niewolnikiem a przyjacielem - udało się dziewczynie powiedzieć to jednym tchem. Oddychała szybciej krzywiąc się z bólu - Twoim obowiązkiem jest się uczyć - rozszalała się burza bólu w klatce piersiowej. Dziewczyna nie mogła złapać oddechu dławiąc się kaszlem. Za dużo powiedziała za jednym zamachem.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:36 pm
autor: Takaro
Może i tak, może jest przyjacielem ale nadal zawalił sprawę.
-Nari przestań- Rzucił bo widział, ze mowa jest bolesna- Odpoczywaj- Wiedział, ze ta będzie stała przy swoim ale on wiedział tez swoje i to go strasznie pożerało. Może jakby był to ktoś inny. Jednak kobieta tyle dla niego zrobiła, a on był w stanie zrobić takiej rzeczy. Położył znowu łeb na ramiona, które byłby na łóżku.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:42 pm
autor: Nari Orecev
Uspokoiła oddech pozwalając opaść powiekom - J..ak prze..sta..nie..sz się zadręczać - udało jej się to powiedzieć bez kaszlu. Gardło bolało ale jednak nie spowodowało to kolejnego atak. Poprawiła głowę nie wiedząc kiedy usnęła. Cała ta rozmowa ją wykończyła.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:44 pm
autor: Takaro
Kiedy zasnęła, przysunął ten taboret. Będzie czuwał przy niej. Jak zasnęła, pogładził ją lekko po twarzy i poprawił włosy. Nie będzie przy niej okazywał tego co w nim siedzi ale... Ale to nie odejdzie. Nie dość, że nie uratował jej, nie pomógł to jeszcze zabił kogoś. Tak bardzo siebie nienawidził, za to, ze jest tak bardzo słaby.
Re: Ruiny
: pn gru 02, 2024 10:53 pm
autor: Nari Orecev
Pogrążona we śnie miała przebłyski niedawnych wydarzeni. Nie za wiele pamiętała z tego wszystkiego a wspomnienia były bardziej rozmazane niż ostre.
Obudziła się po jakieś godzinie, ciało dalej ją bolało. Pierwsze co zrobiła to sprawdziła czy Blondyn dalej jest obok - Gdzie jesteśmy? - zapytała ściszonym głosem. Gardło dalej dokuczało - Napiłabym się - czuła suchość w ustach.