Strona 11 z 27

Pole Walk

: pt lis 19, 2021 8:21 pm
autor: Tkacz Losu
Centrum Areny, nieco piaszczyste, ale z twardym podłożem, otoczone wysokim kamiennym murem, który jest niezwykle wytrzymały. Nad nim znajdują się trybuny.
Arena wydaje się typowym miejscem do mordobicia. Może być jednak bez problemu przekształcona w różnego rodzaju tory czy to wyścigowe czy z przeszkodami. Takie "atrakcje" służą do utrudniania walk czy innych rozrywek.

Na arenie również trenują Strażnicy pod okiem byłych łowców.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 1:24 am
autor: Mephisto Kudo
Oj nie było dobrze, uśmiechnąłem się do staruszka kiedy pochwycił moją głowę - No cześć - powiedziałem wesoło no ale jedna nie było mi do śmiechu widząc po raz kolejny nadlatującą pięść zagłady. Wyciągnąłem obie dłonie przed siebie robiąc tak jakby zaporę przeciw uderzeniową /18w/. No nie byłem wstanie całkowicie tego zablokować, więc aby uniknąć rozkwaszonego nosa spojrzałem w dół i tak mnie naszło. Zamierzałem kopnąć staruszka w piszczel /18s/ a co. Niech i to zablokuje.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 1:31 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Nie miał zamiaru próbować się bronić. Skrzywił się otrzymując kopniaka. Od razu jednak zaatakował chłopaka ponownie jednak w brzuch /29s/. Mało oryginalne ale bywa skuteczne. Zaraz potem od razu wymierzył mu ponownie cios w brzuch ale teraz z kolanka \29s\.
-Koniec treningu- Oznajmił, bo mieli się tylko poszturchać.
Sylvan:
158
Mephisto:
220

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 1:39 am
autor: Mephisto Kudo
Dziadek miał krzepę nie mogłem mu tego zaprzeczyć, ucieszyłem się że nie zablokował ataku ale później tego pożałowałem. Mój piękny, kochany, zgrabnie wyrzeźbiony brzuszek dostał. No aż kaszlnąłem, a widząc kolejny cios wędrujący znowu tam zasłoniłem brzuch rękami obejmując go /19w/.
Szczerze to trochę mi ulżyła - Okey - powiedziałem wesoło masując żołądek - Mocny cios - niby taki staruszek gnijący za barem a jednak dalej ma krzepę. Fajnie, fajnie, będzie z kim trenować - Mam nadzieję, że niedługo to powtórzymy - wyciągnąłem rękę do Siwka.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 1:45 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Skinął mu lekko głową.
-Szybki jesteś- Przyznał szczerze i przeciągnął się- Trochę obiłeś tego staruszka ale fajnie- Posłał mu szczery uśmiech- Masz ciekawe ruchy i z chęcią potrenuje z tobą jeszcze nie raz- Mówił to szczerze. Taki skoczny, to na pewno siwek będzie musiał się bardziej wysilić aby powalić kogoś takiego. Uścisnął mu dłoń. Zaraz potem objął go ramieniem- Przyznaj kto cię szkolił- Zagaił szczerząc lekko ząbki.

Sylvan:
158
Mephisto:
181

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 1:55 am
autor: Mephisto Kudo
Wzruszyłem ramieniem - W sumie to przeciętny ale dziękuję - uśmiechnąłem się szeroko - No nie byłeś dłużny - poklepałem się delikatnie po brzuszku. Na kolejne słowa podskoczyłem z radość - Ale super - normalnie jak małe dziecko, które dostało cukierka - Muszę się do czegoś przyznać, nie spodziewałem się że masz taką siłę w łapie ale dla mnie to fajnie. Treningi będą bardziej atrakcyjne - no aż mi się oczy zaświeciły i kto wie może kiedyś też się dorobie takiej krzepy.
Skrzywiłem się słysząc pytanie - Ogólnie to kilka osób ale w szczególności to moja mama. Ona nad wszystkim trzymała pieczę - podrapałem się po policzku i aż przeszły mnie ciarki. Oby tylko Siwek nie okazał się takim brutalem jak ona.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 2:00 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Zaśmiał się pod nosem.
-No ale musze się pilnować bo mam tendencje do nieobliczalnych ruchów- Do tego takich, które robią krzywdę. Poważną krzywdę.
-Serio?- Dał mu lekką "mukę" w ramie- No to odwaliła kawał świetnej roboty- Przyznał i pochwalił. Teraz nie często widzi się aby ktoś szkolił młodych. Tym bardziej rodzice.
-A czy twoja matka nie będzie miał nic przeciwko, że trenujesz z przestępcą?- zagaił puszczając go.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 2:16 am
autor: Mephisto Kudo
Ściągnąłem brwi słysząc to co powiedział, no pięknie. Trafiłem z deszczu pod rynnę, ja to mam szczęście - A czyli jak u mamusi - uśmiechnąłem się niemrawo ale no nic. Eh... Czyli nic obcego mnie tu nie spotka, a miało być tak różowo i kolorowo. Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać ale wolę pierwszą opcję - Spoko może uda się je jakoś wypracować aby były mniej... bolesne? - niby się mówi, że starych drzew się nie przesadza ale kto wie może coś się uda?
Pokiwałem głową - Taaa - z uśmiechem - No ona uważa inaczej - pogładziłem się po brodzie - Może gdybym został prawdziwym wojownikiem to by zmieniła zdanie ale jestem tylko zwykłym mechanikiem - wyszczerzyłem kiełki do Siwka - Chociaż i tak dba aby się nie zaniedbywał w treningach - oj tak, teraz mi trochę odpuściła ale wiem że w pewnym momencie przyjdzie i sprawdzi czy czegoś się nowego nauczyła i czy trzymam formę. Meczący Ci staruszkowie.
- Znając życie to nie, o ile będziesz - zrobiłem cudzysłów z palców - Godnym przeciwnikiem. Mama nie ocenia ludzi w taki sposób czego nauczyła i mnie. Jak to mówi, każdy ma czasem chwilę słabości, może się potknąć i upaść ale grunt aby iść dalej walcząc o swoje. Czy jakoś tak to szło - zacząłem się zastanawiać czy dobrze zapamiętałem te słowa nie przekręcając niczego.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 2:23 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Czy byłby mniej bolesne? Wątpił ale póki co nie ma zamiaru tego używać.
-A co jest złego w byciu mechanikiem?- Zapytał patrząca na niego lekko zaskoczony- A jaką twoja matka m definicje prawdziwego wojownika?- Chyba nie siedzenie na arenie i bicie sie...
Ciekawa filizofie miała ta jego matka.
-Wiesz i tka powinieneś się cieszyć, bardzo dużo osób w twojego pokolenia nie wie nic o sobie, rasie a tym bardziej nie ma pojęcia jak nawet się obronić- A wilkołak każdego patronu powinien umieć chociaż próbować się bronić.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 2:36 am
autor: Mephisto Kudo
- Sądzi, że się marnuję w takiej pracy, sądziła że pójdę wyznaczoną prze nią ścieżką ale koniec końców zaakceptowała mój wybór - mówiłem wesoło - W sumie to się jej nigdy oto nie zapytałem - trochę głupio mi było, jednak faktycznie nigdy się oto jej nie zapytałem. No właśnie co ona o tym myśli? Kurde to takie niby oczywiste a jednak tego nie zrobiłem ale wtopa.
No to się zdziwiłem - Na prawdę? - ładnie niedoinformowany jestem ale... Chyba nawet znam takiego osobnika, zmrużyłem oczy gruntownie myśląc. Tak! Też czasem zdarza mi się pomyśleć - To faktycznie mam się z czego cieszyć - uchachałem się tą wiadomością - Ale z całego mojego rodzeństwa to najbardziej cisnęła mnie w walce i w sumie jedną siostrę - resztę jakoś tak niekoniecznie. Chyba, że i tu nie do końca wszystko dobrze pamiętam.

Re: Pole Walk

: ndz paź 29, 2023 2:45 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-Ale dobrze, ze zaakceptowała twój wybór- Nie każdy miał taka możliwość. Widać był z dobrej rodziny. To cieszyło siwka. Tyle się nasłuchał już... miło, ze chociaż ktoś ma w miarę dobrze.
-Niestety... Po zniszczeniu Vilkaren wiele wilkołaków odwróciło się i nie chce przekazać wiedzy innym. Chcą zapomnieć- Nie winił nikogo o to ale czuł, ze trochę traci na to cała rasa. Całe dziedzictwo, które udawało się odtworzyć idzie znowu w zapomnienie.
-Widziała może twój potencjał?- Nie mu jest to jednak oceniać.