Strona 2 z 4
Biuro
: ndz wrz 07, 2025 9:21 pm
autor: Dariusz Wyrm

Tutaj siwek załatwia wszystkie sprawy związane z tawerną związane z papierologią.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 12:51 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Nono nie spodziewał się, że ten będzie tak zajadał się ze smakiem. Siwek kiepskim jest kucharzem ale takie rzeczy zrobić umie. Nawet a to jak na niego to dużo.
-Ale do tego na pewno lud byłby bardziej oświecony- Ciągnął dalej temat i położył szklankę. Chwycił pajdę i sam zaczął ją jeść.
-Tyle to i ja wiem, ta twoja to taka z buszy była, nie? Umie gotować?- Mówił mu o tym, bo siwek to już ma zaniki pamięci wiec moze?
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 12:57 am
autor: Fenrir Labdakid
Kanapki były smaczne, temu nie mógł zaprzeczyć. Zagryzł ogórkiem popijając wódką.
- Oświecony? - zapytał - Nie ujął bym tego w ten sposób bardziej zgorszony - przyznał dokańczając kanapkę.
Trzymał w ręce ogórka gdy ten zapytał, skrzywił się - Nie specjalnie ale się stara - Fenrir zaś był dobrym kucharzem, nie było potrawy jakiej by nie przyrządził - Ale na szczęście ma mnie, którego wiecznie w domu nie ma - rzekł z przekąsem w głosie. Dotarło do niego, że zwierzęta były skazane na jej kuchnię.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:01 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-No wiesz co jak możesz tak mówić? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo ranisz mnie tak bardzo- Teatralnie złapał się za serce- okrutnik- dodał i napił się wódki.
-No i masz tutaj no punkt. Mógłbyś zrobić jakaś fajną kolację, kwiaty i klimacik i te sprawy- No Siwek lubił takie klimaciki ale tylko obecnie w sferze przeszłości.
-Mogę dać ci dobre winko jeszcze- Wyszczerzył sie lekko.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:11 am
autor: Fenrir Labdakid
Uniósł jedną brew do góry - A nie mam racji? - rzekł z lekkim uśmieszkiem na twarzy. Powstrzymywał się od śmiechu - Przestań bo się zawstydzę od tych komplementów - zasłonił ręką usta aż mu ogórek wypadł a wtedy się roześmiał. Sięgnął po jedzenie odmuchał i ugryzł.
- Na pewno będę musiał jej to wynagrodzić za ten samotny czas - przyznał, musi pomyśleć co jej ugotuje. Dla kobiety byłoby to obojętne bo jednak ma żelazny żołądek ale się postara.
- Nie pogardzę - podał pustą szklankę przyjacielowi.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:15 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-No nie! Ja jestem jednej z najbardziej znamienitych obywateli! Zdrowie- No bo tak. Jest miły, ma interes i wspiera tym miasto i w ogóle. No i dolał sobie i mu wódeczki, bo czemu by nie?
-A ona w ogóle pamięta jak wyglądasz?- Skoro tyle czasu siedzi w biurze, to moze zapomniała. Jak wróci to jeszcze mu przywali bo uzna, ze włamywacz. No to nalał mu jeszcze winka, nie ma to jak mieszanko. Może jeszcze jego piwo.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:19 am
autor: Fenrir Labdakid
Zaklaskał przyjacielowi na jego słowa i zagwizdał - Barwo, brawo - pokiwał z uznaniem jakby Sylvan mówił przemowę życia. Wziął pajdę trzymając w ustach dalej klaskając, ogryzł kawałek.
Przeżuł kęs, przełknął - Ależ oczywiście, zostawiłem jej swoje zdjęcie - zrobił z palców pistolety, wziął szklankę opróżniając do dna. Wódka dzisiaj coś za dobrze wchodziła, Sylvan na pewno coś do niej dosypał.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:23 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-ło.... Jaki ty zaradny i pomysłowy- No nie miał na te jego odpowiedź riposty.
-Mocne- Rzucił i postanowił jedną mu bombę procentowa. Zrobił mu zabójczego drinka, niech ma chłopa niech się wyluzuje na maska, bo co tam!
-A teraz po procentach, powiedz co ci sie w niej najbardziej podoba i nie pierdol, ze charakter- Tak tak to taka typowa gadka. A i jeszcze pierdolenie o duszy... Ta na pewno.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:31 am
autor: Fenrir Labdakid
Postukał się palcem w głowę a później wskazał na przyjaciela zajadając kanapkę.
Wziął do ręki alkohol - Co tam wlałeś? - zapytał wąchając trunek, uniósł brwi do góry bo jednak mocne to było - Chcesz mnie spić i wykorzystać? - rzekł rozbawiony. Wziął wdech i jednym chałstem wypił do dna wypuszczając powietrze - Postaraj się bardziej następnym razem - odstawił szkło na stół.
Zamrugał kilka razy oczami czując, że jednak nie było takie słabe. Poczuł to, to jednak miało moc. Spojrzał na przyjaciela - Słuchaj - uniósł palce do góry - Bo jej charakter jest zajebisty - sięgnął po ogórka - Ale resztę - uśmiechnął się mimowolnie aż się szczerząc. Zaczął chichotać.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:39 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-Mój sekret co tam dodałem- nie będzie przyznawał sie do pewnych rzeczy.
-Nie wapdłem na to kurde, co za pech- No nie pomyślał o takiej opcji. A mógł i zastawić sidła, stary się zrobił.
-Poczekaj- Nie wierzy mu w moc drinków siwka? Ten robi alkohol od lat i musi mieć coś dla wilkołaków, którzy chcą się szybko nawalić. Z cała pewnością uderzy jak nie od razu to z podwójną mocą.
-A wracając do wykorzystania- Tak sam to zasugerował dziad jeden- Masz ładną dupę ale to nie dla mnie- Nie ma ochoty a po alkoholu to już w ogóle.
-Toś to mi odpowiedział... dyplomatycznie- No tak jak zwykle. No i siwek aż nie mógł sie powstrzymać od zadania sprośnego i prywatnego ptyania.
-a jak w łóżku?- No nie mógł sie powstrzymać, no skisłby jakby nie zadał tego pytania.
Re: Biuro
: ndz cze 14, 2026 1:50 am
autor: Fenrir Labdakid
- Aż mnie dziwota bierze, że na to nie wpadłeś - przyznał z nie ukrytym zdziwieniem. Zdziadział Sylvan oj zdziadział.
Poczekał, poczuł że coś go wzięło ale to jeszcze nie było to.
Obejrzał się na swoje pośladki - Serio? Przecież są zwykłe - nigdy nie patrzyła na siebie pod tym kątem.
- A czego się spodziewałeś? Mnie nie interesuje wygląd - nigdy nie patrzył pod tym kątem. A na pewno nie zakochiwał się w kobietach z tego powodu a z Bjorn? Nie wiedział jak to pykło, po prostu się stało.
- Jeszcze tak pijany nie jestem aby Ci mówić takie rzeczy - spojrzał sugestywnie na przyjaciela podsuwając mu kieliszek.