Strona 2 z 2

Pokój przesłuchań 2

: ndz mar 30, 2025 7:12 pm
autor: Fenrir Labdakid
opis pojawi się wkrótce...

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 4:28 pm
autor: Fenrir Labdakid
Otworzył drzwi do pokoju przesłuchań, chyba nie musiał mówić chłopakowi, że ma usiąść po wskazaniu krzesła. Sam zasiadł na przeciwko kładąc gość już grube akta przed sobą - Teraz opisz mi bardzo dokładnie wczorajszy dzień, od samego początku. Jak to się stało, że wydostałeś się z więzienia? Dlaczego znalazłeś się tym miejscu gdzie Cię znaleźliśmy? Jakim cudem udało wam się namierzyć kobietę? - po krótce wyjaśnił o co chodziło. Zapytał się również czy używali czegoś więcej czyli np jakiś wspomagaczy.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:11 pm
autor: Takaro
No usiadł i spojrzał na dowódcę.
-Twój przydupas przyszedł po mnie i zabrał za miasto. Potem użył czegoś na nos i krwi. Doszliśmy gdzieś a potem ten kazał mi użyj mojej zdolności, tej z księżyca. No wczesnej pytał kim jestem. Po tym wszystkim to tego no poszliśmy tam gdzie widziałem to co opisałem- no i tyle. No potem wpadł w dziurę i ją znalazł. No to jasne, nioe?

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:18 pm
autor: Fenrir Labdakid
Dowódca zamknął oczy zasłaniając je dłonią, nie mógł uwierzyć że od tak to wszystko się wydarzyło. Nie tylko ten tu przed nim uwierzył że Ryu to Ryu ale i cała jednostka dopóki go nie zobaczyli z dowódcą. Jak to się mogło stać w tym miejscu, że nikt niektórzy strażnicy nie zwrócili uwagi na tak podstawową rzecz jak zapach. Jak widać dużo mieli jeszcze niedoszkolonych pracowników.
- I co to już? Nic się po drodze nie wydarzało? Nie zabiliście kogoś o niczym nie rozmawialiście? Tylko użył to coś na nos. Co to było i jakiej krwi? - dopytał się dowódca.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:29 pm
autor: Takaro
-No wszystko i co co kogoś zabijać?- nie rozumiał go bo przecież to nie miało sensu- No mówił, ze jest akcja poszukiwawcza i, że mam iść bo to ważne to poszedłem. Nie uważał, żebym był przydatny. No i przydałem się do powiedzenia gdzie co jest i potem wpadłem do dziury- wiedział, ze z zapachem to no ale nie przejmował się. No kazali to poszedł, nie?
-a krew nie wiem chyba Nari- Tak mu się zdawało bo czuje? -I miał fiole z takim gęstym czymś chyba zielonym-Chyba nie pamiętał koloru.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:36 pm
autor: Fenrir Labdakid
Przechodziło ludzie pojęcie to jak bardzo nieprzydatny był ten chłopak, chociaż kluczowym było to aby użył swojej mocy aby odnaleźć Panią.
- Skąd miał Orecev? I z czym dokładnie zielonym? Co to było? - wziął głębszy oddech. Chociaż zaczął się zastanawiać czy chłopak miał z tym coś wspólnego albo chociaż trzymał to w rękach. No nic, teraz musi poczekać aż kobieta się ocknie aby i ją przepytać.
- Pytanie do Ciebie. Zamierzasz wrócić do swojej Pani czy odstawić Cię na arenę? - był ciekawy odpowiedzi.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:46 pm
autor: Takaro
-A skąd mam wiedzieć? Może to ten koleś co zmienia wygląd co wtedy też nas uprowadził- O miało by to sens! tez nie pachniał, o!
-To było na "zaś" a ja nie wiem co to. Jakiś pewnie eliksir. Nie znam się na nich.- Nigdy nie używał, bo po co i na co mu? No robił to miał robić, nie? No.
-Do pani- Powiedział stanowczo nadal patrząc się na dowódcę- Jestem jej potrzeby- Dodał nawet jeśli ten tu uważa inaczej.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 5:58 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir był już całkowicie zrezygnowany przysłuchując niewolnika, nie mógł jednak oczekiwać cudów. A na to, że mógł być to ten sam człowiek o którym wspominał wcześniej wpadł przy jego spotkaniu tam w lesie. Wysłał strażników na oględziny tamtego miejsca aby sprawdzili czy pozostawił po sobie jakieś ślady ale na próżno.
- Jesteś wolny ale zostanie nałożona na Twoją panią grzywna o czym ją poinformujemy jak się ocknie. Możesz wracać do domu - rzekł spokojnie podnosząc się z krzesła. Musi jeszcze wysłać zawiadomienie do inwestorów z areny. Fenrir ruszył do drzwi zabierając ze sobą akta sprawy.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 6:06 pm
autor: Takaro
No czego się ten spodziewał. Blondyn powiedział co wiedział. Nie było to jakoś bardzo dużo. Co prowadzi.
Wstał kiedy został poinformowany, że moze iść.
-A co z nią?- Zapytał nim jeszcze wyszedł. No nie wiedział w jakim jest stanie i czy moze ją zobaczyć. To ten. w domu posprząta i poczeka na nią. Jak wróci to zrobi jej kanapki, tak pójdzie i kupi coś na nie. no i kawę.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 6:11 pm
autor: Fenrir Labdakid
Mężczyzna zatrzymał się przy drzwiach - Stan jest stabilny ale jeszcze się nie obudziła - rzekł spokojnie. Skoro ten się nie zapytał czy może ją odwiedzić dowódca pokręcił głową przecierając oczy. Nie zamierza wyręczać niewolnika za jego bezmyślność, nie jest też powiedziane...
Ewidentnie zmęczony spojrzał na Blondyna - Chcesz zobaczyć swoją Panią nim wrócisz do domu? - zaprzeczył sam sobie ale jak ten ma mu się później błąkać po straży wolał uprzedzić zdarzenia. Po tym o tutaj można się spodziewać dużo nieoczekiwanych zdarzeń.

Re: Pokój przesłuchań

: sob kwie 26, 2025 6:16 pm
autor: Takaro
Nie dobrze ale no miał dobrze przeczucie, że no, że żyje.
-Tak, jak mogę- No bo nic na siłę. No ale chciałby ją ujrzeć mimo wszystko. Tęsknił za nią. W razie czego poszedł za nim .
2zt.