Strona 10 z 12
Kuchnia
: ndz cze 23, 2024 10:17 pm
autor: Erin Wyrm

Z holu wchodzi się do pomieszczenia ze stołem, pełniącym funkcję jadalni. Stół jest rozkładany, może więc zmieścić więcej osób, niż się wydaje. Po drugiej stronie pomieszczenia jest łukowate przejście, za którym znajduje się kuchnia. Kuchnia nie jest bardzo duża, ale funkcjonalna i dobrze wyposażona. Meble są ustawione wzdłuż ścian, a na środku znajduje się wyspa kuchenna.
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 12:19 pm
autor: Rogata
Biała weszła do kuchni, chwyciła rękawice kuchenne i podeszła do piekarnika. Chwilę przypatrywała się mu i doszła do wniosku że wygaszeniem piekarnika to będzie musiała zająć się pani bo ona nie chciała nic zniszczyć. Przygotowała miejsce gdzie odłoży rozgrzaną blaszkę zgodnie z wcześniejszymi instrukcjami Erin i otwarła piekarnik. Ostrożnie, mając założone rękawice wyciągnęła ciasto i położyła w na szykowanym miejscu po czym krzyknęła w kierunku korytarza
-Rogata nie chciała nic zniszczyć a nie wie jak wygasić piekarnik. Jak pani przyjdzie to dobrze by było na przyszłość pokazać to Biance
Od kiedy jej imię z wcześniej i niewolnicze stały się jakby jednym to coraz łatwiej było kolorowookiej nie myśleć o sobie jak o czymś, a kimś kim była. Dziwna zmiana ale wiele znacząca w jej umyśle. Zamiast myśleć o tym co zjeść za chwilę pozwalała marzyć o przyszłości
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 12:35 pm
autor: Erin Wyrm
Weszła niespiesznie i spojrzała na piekarnik. Nie podchodziła bliżej, poczekała aż dziewczyna odłoży ciasto i dopiero się odezwała.
- Staraj się mówić w pierwszej osobie. Nie opowiadaj co by chciała zrobić twoja osoba, ale co Ty byś chciała. Przećwicz. - Stała i czekała aż dziewczyna powtórzy to co mówiła, ale w poprawny sposób. Nie przejmowała się wciąż otwartym i włączonym piekarnikiem.
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 12:44 pm
autor: Rogata
Biała popatrzyła na Erin i powiedziała
-Nie chce nic zniszczyć. Bianka... Nie wiedziałam jak zgasić piekarnik więc dobrze by było jakby Pani mi to pokazała. Wtedy zapamięta... Zapamiętam. To ciężkie się odzwyczaić
Stwierdziła i popatrzyła na ciasto, a potem na Erin
-Co teraz? Zrobić coś do picia po tym jak zobaczę jak pani pokazuje jak się gazi piekarnik?
Dopytała i posłała uśmiech rudej.
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 12:49 pm
autor: Erin Wyrm
- Wiem, że trudne, ale bez starania samo się nie zrobi. Zamknij piekarnik i tam po lewej całkiem jest taki guzik z rysunkiem koła z kreską co z niego wychodzi. Widzisz? Kliknij. - I tyle, piekarnik zgasł. Nic trudnego.
- Możesz zerknąć do lodówki czy jest jeszcze sok. Musimy dać ciastu ostygnąć. - Usiadła przy stole i obserwowała Biankę.
- Pamiętasz swoich rodziców? - Przypuszczała, że nie. Ale może jakiś urywek? Zastanawiało ją jakim cudem dziewczyna trafiła do niewoli.
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 1:08 pm
autor: Rogata
Wilkołaczyca przyjrzała się piekarnikowi i zgodnie z poleceniem wyłączyła piekarnik. Guzik był łatwy do zapamiętania
-na innych urządzeniach widziałam podobne guziki. One też tak działają?
Zapytała sprawdzając czy dobrze rozumuje. Na pytanie zastanowiła się i powiedziała
-Pan tata był silny ale nie był to tata tata. I nie pamiętam dużo. Rano wychodził jak spałam i wracał jak już spałam. A Mama miała czerwone oczy, bardzo jasna była i prawie z łóżka nie wychodziła. Bianka... Pamiętam że nie można było odsłaniać okien. Ale za to okno było otwarte. Pamiętam głos ale nie twarz. Cień robi ból w głowie jak próbuje sobie przypomnieć i o nim mówię
W miarę słów mina dziewczyny lekko się zmienała, zdradzając cierpienie i ból
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 1:23 pm
autor: Erin Wyrm
Pokiwała głową, potwierdzając jej przypuszczenia. Podobne urządzenia znajdowały się w kuchni, może coś stało w innych pomieszczeniach, ale generalnie raczej nie było tego bardzo dużo.
- A chcesz sobie przypomnieć? Wiele rzeczy w życiu nie przychodzi łatwo. To nasza decyzja czy się poddamy, czy nie, nawet jeśli parcie do przodu wiąże się z cierpieniem. - Podniosła się i wyszła z kuchni, zostawiając ją z tymi słowami. Nim przekroczyła próg, gestem kazała Biance nie podążać za sobą. Dobrze jeśli przemyśli te słowa sama.
//zt
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 1:44 pm
autor: Rogata
Biała podeszła do lodówki i wyciągnęła sok. Głowa po próbie przypominania sobie dalej ją bolała.
-Teram mam dobrą panią
Powiedziała cicho gdy Erin opuszczała kuchnię ale w jej głowie krążyły myśli. Co jej może dać pamiętanie rodziców? Co to zmieni? A co jeśli przez to coś się zmieni? Czy by to zaakceptowała? Już dawno nauczyła się że przeszłości nie ma. Biała nie myśląc co robi nalała sobie soku jakby był herbatą i wsypała do niego nieco cukru, zaczęła mechanicznie mieszać. Była pogrążona w myślach więc dopiero gdy napiła się dosłodzonego soku uświadomiła sobie co zrobiła... No i jej zasmakowało ale przy okazji znalazła odpowiedz.
-Dobrze jest wiedzieć czym... Kim się jest ale szkoda przez to tracić to czym się stało
Stwierdziła patrząc na sok z cukrem
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 2:11 pm
autor: Erin Wyrm
Weszła do kuchni dopiero po dłuższej chwili nieobecności. Po drodze zdecydowała też nie poruszać już poprzedniego tematu. Nie mogła prowadzić jej za rękę w każdej sprawie, są takie, o które zatroszczyć musiała się samodzielnie.
- Ciasto wystygło? - Zapytała podchodząc do lodówki i wyciągając miskę z masą. Przemieszała ją i odłożyła spowrotem. Po tym wyjęła rondelek, wrzuciła do niego odłożone owoce i zaczęła podgrzewać, dodając cukier.
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 2:29 pm
autor: Rogata
Biała siedziała w kuchni i była pogrążona w myślach. Niby rozwiązanie już miała ale i tak było dużo spraw o których myślałam popatrzyła na stopy i pozwoliła by zmieniły się w łapki. Powyginała się tak by zbliżyć poduszki jednej z nich ku głowie i dokładnie się jej przyjrzeć. Nie zmieniła pozycji gdy pani weszła, a na pytanie odpowiedziała
-Nie wiem. Ale jakbym sprawdziła to pewnie ciasta już by nie było
Odpowiedziała szczerze i teraz popatrzyła na to co robi pani
-Myślę że dobrze było by wiedzieć skąd jestem, ale nie chce by to oznaczało zmianę tego jaka jestem i gdzie jestem. Dobrze mi u pani
Przyznała i poruszyła się żeby sprawdzić ciasto
-Lekko ciepłe ale nie gorące
Stwierdziła. Nie dotykała ciasta, tylko przystawiła nad nie rękę.
-i nie zakulec. Rogata nieco się bała bo trochę mąki zmieniła na kakao ale pamiętała ile można i wyszło
Re: Kuchnia
: czw lut 26, 2026 2:35 pm
autor: Erin Wyrm
Przewróciła oczami i nadal mieszała owoce. Coś mogło być w tych słowach, choć Bianka i tak bardziej już nad sobą panowała.
- Wszystko ciągle się zmienia, Ty też. Poznanie przeszłości pokaże Ci kolejne drogi rozwoju, sama wybierzesz czy nimi podążać. - Filozof się znalazł. Ale wierzyła w to co powiedziała. Czasem trudno coś pamiętać, ale bez tego i w teraźniejszości jest się częściowo ślepym.
- Weź nóż, odetnij ciasto od ścianek, jeśli jest przyklejone. Potem pociągnij te klamrę z boku, ścianki się trochę rozsuną i będziesz mogła je podnieść.