Strona 8 z 21
Cela nr.1
: pt lis 19, 2021 8:10 pm
autor: Tkacz Losu
Znajdują się tutaj cele, w których trzyma się więźniów. Każdy znajduje się w osobnej celi. Pomieszczenia małe, pozbawione okien. Drzwi do pomieszczeń są dodatkowo wzmocnione magią aby nie dało się ich sforsować siłą czy to właśnie magią. W niektórych celach znajduje się łóżko czy kajdany w ścianie, zaś inne są całkiem puste, sam kamień.
Re: Cele
: ndz gru 25, 2022 10:07 pm
autor: Helion Kanavar
Zaśmiał się i kilak razy polizał po nosie po tym tarmoszeniu.
-Wiem, ze potrafisz sobie poradzić i to lepiej niż ja ale po prostu... nie chciałbym aby jednak coś takiego się stało, Kuduś, zależy mi i po prostu- Trochę głupio było mu to mówić ale no ogólnie takie rzeczy z trudem mu idą.
-Miły-Aż przekrzywił głowę- Ale...- Aż się zamyślił- Uważasz, że nie jestem miły?- No Helion starał się być względem innym w porządku i czyżby się mylił i nie był taki? Położył swój łeb na jego ramieniu.
-No dokumenty i resztę pieniędzy- Tak jakieś jeszcze miał.
-Staram się ale to nie jest proste, tym bardziej, że to wraca- Głupio było mu się przyznawać-Boję się.. boję się, ze na większym głodzie zrobię się agresywny czy coś, dostałem dawkę, jakiej nie powinien i jestem tego pewny- Do tego był odwodniony i słaby ale jego obecność trochę dodała mu sił.
Re: Cele
: ndz gru 25, 2022 10:39 pm
autor: Mephisto Kudo
Dobrze, że mu nie powiedziałem o przesłuchaniu bo teraz to by się jeszcze bardziej zmartwił - Zależy Ci? - uniosłem głowę do góry, no to tu mnie zaskoczył.
- Czasem przez swój upór nie pokazujesz tego - powiedziałem szczerze ale nie miałem nic złego na myśli, chociaż patrząc po jego słowach mógł odebrać to inaczej. Kiedy położył łeb na moim ramieniu pogłaskałem go - Jak ja jestem Kusuś to Ty będziesz Puchatkiem - trochę musiałem się odgryźć za to przezwisko.
Pokręciłem głową opierając jej tył o kumpla - No to słabo - nie wiedziałem co począć z tym gościem - To może jak zaczniesz odczuwać większy głód to pomyśl o czymś miłym? - nie wiem czy to jakoś pomoże, liczą się chęci prawda?
Re: Cele
: ndz gru 25, 2022 10:43 pm
autor: Fenrir Labdakid
Minął wyznaczony czas wizyty przez Mephisto. Strażnik podszedł do drzwi otwierając je - Koniec wizyty - mężczyzna nie zmieszał się widokiem chłopaków. Nie mu to osądzać ale nieco się dowiedział poprzez ich rozmowę, nie byli zbyt cicho aby nie dało się nie podsłuchiwać. Ponaglił Zielonowłosego do wyjścia gestem i zaraz się odezwał - Szybciej - ponaglił młodzieńca.
Re: Cele
: ndz gru 25, 2022 10:50 pm
autor: Helion Kanavar
-Eh.. wiem ale próbuje- No zwykle z mizernym skutkiem ale jednak jakimś.
-No ale to ty jesteś bardziej puchaty ode mnie- zaśmiał się, w końcu Mef w wilczej formie ma więcej kłaków niż on.
-No spróbuje ale to nie jest proste, wtedy w głowie jedno dźwięczy i wszystko inne przestaje mieć znaczenie, to.. trudne- A Helion nie jest aż tak silny aby móc się temu ciągle stawiać, za dużo to kosztuje.
Słysząc otwierane drzwi, puścił chłopaka, uwalniając go. Sam się później wycofał pod ścianę aby nie prowokować strażnika niczym.
-Uważaj na siebie- Powiedział do Kudusia.
Re: Cele
: ndz gru 25, 2022 11:34 pm
autor: Mephisto Kudo
- Doceniam - powiedziałem wesoło, no jak się stara to jakiś plus nie?
Zwiesiłem głowę, miał rację. Faktycznie jestem bardziej puchaty ale chwila - Może i tak ale Ty częściej jesteś w tej formie - zaśmiałem się. Heliona można częściej ujrzeć w tym Puchatkowym wcieleniu niż mnie więc jestem na plus.
Zrobiłem smutną minę - Czyli o mnie zapominasz, okrutny jesteś - zażartowałem ale po chwili ogarnąłem - Żeby nie było żartowałem - wolę mu to wyjaśnić nim serio weźmie to do siebie.
Co za szybka zmiana w zachowaniu kumpla - Weź się nie wygłupiaj - powiedziałem gdy już strażnik mnie ponaglał, no kurde szkoda było go tutaj zostawić i to jeszcze w takim stanie.
Ruszyłem do drzwi - Ty na siebie też - mogłem jeszcze przeciągnąć ale to nie ja tu zostaję. Ech... Niech się chłopak trzyma. Wyszedłem przed drzwi a później za strażnikiem.
Z/t
Re: Cele
: pn gru 26, 2022 10:04 am
autor: Helion Kanavar
Cieszyło go, ze ten docenia ten fakt.
-No tak...-Zgodził się z Kudusiem ale cóż. No nie z własnej woli ale miał racje.
-No wiesz co- Smyrnął go swym nosem w polik. Spojrzał na Mephisto w milczeniu. Dopiero po nie długim czasie jak ten wyszedł, Helion podszedł na długość łańcucha w stronę drzwi.
-Mógłbym prosić o trochę wody?- Chociaż nie miał pewność czy tam ktokolwiek jest i czy będzie chciał spełnić tę jego prośbę. Blondyn był bardzo spragniony. O jedzenie nie chciał prosić, obawiał się, że nie da rady nic zjeść.
Re: Cele
: pn gru 26, 2022 11:26 am
autor: Fenrir Labdakid
Strażnik odprowadził Mephisto do wyjścia z cel.
Ktoś podszedł do celi Heliona, wysłuchał go a później zniknął. Wilkołak mógł usłyszeć otwieranie się drzwi, do środka wszedł strażnik z butelką wody i zapakowaną w folię przygotowaną bułką. Bez słowa podał jedzenie młodożeńcowi wychodząc.
Re: Cele
: pn gru 26, 2022 11:38 am
autor: Helion Kanavar
Nie wiedział czego się spodziewać i czego oczekiwać. Otrzymał jednak wodę i coś do jedzenie.
-Dziękuję- Powiedział do strażnika i usiadł na pryczy. Był głodny i zjadłby coś. Bał się jednak, że od razu zwymiotuje. Postanowił, ze tylko będzie pił. Starał się pić powoli taka by jednak przyswoić tę wodę. Nosiło go i wszystko bolało. Kręcił się po celi. Myślał o różnych rzeczach. Może poćwiczyć aby się zmęczyć i zasnąć? Chodził po celi. Na razie pochodzi.
Re: Cele
: pn gru 26, 2022 8:24 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyną niechętnie wyszła z szatni i udała się do celi.
Nie śpieszyła się, nie chciała tego ale to był jedyny warunek aby sama nie została niej zamknięta. Poprawiła paczkę pod pachą, ze spuszczoną głową szła dalej. Przekazała wiadomość od dowódcy strażnikom, dostała klucze do celi i kajdanek. Westchnęła.
Odkluczyła zamek zamierając czując jego woń, zacisnęła zęby i weszła do środka. Widząc jak chodzi w te i na zad odwróciła wzrok - Proszę usiąść - głos jej się częściowo załamał. "Weź się w garść" pomyślała, wzięła głębszy oddech - Cześć, bądź grzeczny a wyjdziesz na częściowy spacer - powiedziała już nieco bardziej pewna siebie.
Re: Cele
: pn gru 26, 2022 8:46 pm
autor: Helion Kanavar
Chodził, bo nosiło go i musiał jakoś zająć myśli. Był zmęczony ale za mało aby spać.
Kobiety się nie spodziewał. Kiedy weszła spojrzał na nią z zaskoczeniem.
-Nari?- Odezwał się jakby ujrzał zjawę. Przecież ona tutaj pracuję, przecież gościu mówił, ze ją przesłuchiwać będzie. Przeklną pod nosem. Nie podszedł do niej. Padł na kolana i i łbem przywarł do ziemi.
-Tak bardzo przepraszam-Nie liczył na wybaczenie wyzwisk czy kłopotów jakie ma przez niego-Tak bardzo... Nie chciałem abyś miała przeze mnie jakieś kłopoty .i... i.. Nie chciałem cię tak okropnie nazwać- Nie cofnie już czas ale nie oznacza to, że nie spróbuje chociaż przeprosić za to jak wielkim dupkiem się okazał.