Strona 7 z 12

Kuchnia

: ndz cze 23, 2024 10:17 pm
autor: Erin Wyrm
ObrazekObrazek

Z holu wchodzi się do pomieszczenia ze stołem, pełniącym funkcję jadalni. Stół jest rozkładany, może więc zmieścić więcej osób, niż się wydaje. Po drugiej stronie pomieszczenia jest łukowate przejście, za którym znajduje się kuchnia. Kuchnia nie jest bardzo duża, ale funkcjonalna i dobrze wyposażona. Meble są ustawione wzdłuż ścian, a na środku znajduje się wyspa kuchenna.

Re: Kuchnia

: czw lut 27, 2025 10:34 am
autor: Erin Wyrm
- Ładnie wyglądasz też w tej formie. A nad chowanie uszu, ogona i rogów jeszcze popracujemy. Czasem będziesz musiała być w tej formie, więc musisz do niej przywyknąć. - Co prawda Ruda miała w głowie zaledwie kilka hipotetycznych sytuacji, nic bardzo konkretnego. Wolała jednak być zabezpieczona i w razie czego nie martwić się, że Rogata nie da rady się przemienić.
- Ludzkie uszy są mniej czułe, więc jak opanujesz przemianę w pełni, to nie będzie tak przeszkadzał hałas. - Na tyle mogła ją pocieszyć, a i może zmotywować do pracy nad pełnym przybraniem ludzkiej formy.
- Masz sporo siły i w tym ciele, a na terenie posiadłości nic ci nie grozi. Otoczony jest potężna barierą. - Obserwowała jej zmagania, nawet przez sekundę czując gdzieś drobną iskierkę chęci pomocy, ta jednak szybko zgasła i Ruda jedynie patrzyła. Nie zareagowała na upadki talerzy i uszczerbienie jednego. Po chwili po prostu oderwała się od patrzenia i ruszyła do lodówki. Wyjęła składniki i zrobiła sałatkę, która spowrotem trafiła do lodówki.
- Jeśli skończyłaś, wytrzyj ręce i idziemy do pokoju. - Ruda ruszyła ku jadalni, zgarnęła zostawioną tam paczkę i skierowała się na górę.

//zt

Re: Kuchnia

: czw lut 27, 2025 7:00 pm
autor: Rogata
-Rogata nie lubi taka być-
Stwierdziła ale nie z oznaką buntu lecz jakby starając się usprawiedliwić coś oczywistego
-Małe uszy inaczej słyszą. Rogata boi się nie wiedzieć skąd Rogata słyszeć. Ale jak Pani Rogatej karze to Rogata będzie się zmieniać, chociaż Rogata nie lubi bo potem wszystko boli jakby Rogata próbowała być w małym miejscu będą za duża-
Wilkołaczyca spojrzała na Erin po zakończeniu mycia garów i wytarła dokładnie drobne ręce
-Pani czuje się bezpiecznie mając swoją magie. Dla Rogatej posiadanie furta robi że czuje się bezpiecznie jak by miała barierę-
Wytłumaczyła i ruszyła za Erin zadając dziwne pytanie
-Pani zdejmie Rogatej rzecz? Rogata woli mieć futro. Nie mieć futra robi bardzo zimno bo wszystko duże, a fartuszek mały. Rogata nie ubrała fartuszka, a rogata nie lubi zdejmować rzeczy które ktoś ubrał Rogatej
z/t za Erin

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 4:10 pm
autor: Erin Wyrm
Zrobiła sobie kanapki i usiadła przy stole, z koleją herbatą w dłoni. Jadła powoli i nasluchiła odgłosów z domu. Była pewna, że Rogata wyniesie patyk i zajmie się tym prowizoryczny tipi. Chciała jednak wiedzieć gdy ta skończy i będzie tu szła.

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 4:31 pm
autor: Rogata
Było słychać jak rogata biega sprzątając, a nawet jak drzwi się otwarły i po chwili zamknęły gdy Rogata wynosiła kij. Ostatnie co było słychać to stukot pazurów wskazujący że Rogata musiała chwile temu zmienić ilość kończyn na których się porusza, a po chwili spanikowane szczeknięcie po chwili Rogata wpadła do pomieszczenie ślizgając się po podłodze, bo nie chcąc zniszczyć miotły którą przyniosła z składzika, trzymała ja trochę za słabo i ta wypała jej z pyska wpadając pod łapy i tak oto Rogata wpadła do kuchni pyskiem szorując ziemię
-To już ostatnia rzecz-
Oświadczyła i odniosła miotłę, tym razem nie biegając.
-Rogata posprzątała-
Oświadczyła i powoli zaczęła zbliżać się do Pani po czym grzecznie usiadła na ziemi wpatrzona w Rudą, zupełnie jakby na coś czekała

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 6:48 pm
autor: Erin Wyrm
Dojadła kanapkę, z pewnym zrezygnowaniem spoglądając na teatrzyk Rogatej. No i jak ona ma ją do porządku wychować? Przewróciła oczami i pogłaskała Rogatą. Wpadl jej do głowy pewien pomysł, ale gryzł się trochę z jej poprzednimi planami. Jeśli jednak naprostowanie zachowania Rogatej będzie zbyt trudne, czy też irytujące, zapewne się na niego zdecyduje.
- Skocz do spiżarni, w lewym rogu jest poporcjowane mięso. Jeden taki pakiet masz na śniadanie. - Nie chciało jej się samej wstawać. - I żeby było jasne, bez pozwolenia nie wolno Ci tam wchodzić i brać mięsa. Albo będzie dla Ciebie odkładane do lodówki, na wyznaczoną półkę, albo będę Ci mówić, że możesz wejść i co zabrać. - Nie pozwoli jej się roztyć, rozpuścić, ani opróżnić spiżarni w tydzień.
Sama skończyła śniadanie i zostawiła Rogatą w kuchni. Wróciła do pokoju, przebrała się i gotowa do wyjścia wróciła do dziewczyny.

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 7:04 pm
autor: Rogata
Pogłaskana zareagowała radością. Jeszcze większą dostając kolejną już dzisiaj porcje mięsa. Do spiżarni weszła bardzo ostrożnie i rozejrzała się. Jeśli dostrzegła gdzieś jabłko to położyła je na mięso z zamiarem zapytania się czy je też może i opuściła pomieszczenie
-Pani wie co lubi Rogata.-
Stwierdziła mając mięso i jeśli też było tam gdzieś jabłko to zapytała
-Rogata może?-
Jabłka, te czerwone, słodkie małe owoce diabła, działały na nią jak zakazany owoc. Chęć ich zjedzenia była tak silna jak ciekawość Pandory co jest w skrzynce

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 7:42 pm
autor: Erin Wyrm
Skinęła głową na widok jabłka. Nie widziała przeciwwskazań.
- W rogu na blacie, tam przy lodówce jest drewniana miska z owocami. Możesz się z niej częstować kiedy chcesz. - W lodówce bywały też truskawki czy inne drobne owoce. A w ogrodzie rosły drzewa owocowe.
Usiadła po powrocie do kuchni i poczekała aż Rogata skończy jeść. Po tym kazała jej pozmywać po nich obu. W końcu dziewczyna się nauczy, a nie zamierzała jej tego odpuścić. Skoro już ma niewolnika, to niech spełnia rolę służby.
- Idę do pracy. Wrócę za jakieś cztery, pięć godzin. W tym czasie masz do dyspozycji ogród, korytarze i swój pokój. - Podrapała ją jeszcze za uchem i ruszyła do wyjścia, a potem w kierunku biblioteki.

//zt

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 7:50 pm
autor: Rogata
-OK. Rogata będzie się częstować-
Wzrok Rogatej był wyrokiem śmierci na niektóre z owoców. Nie było ich za wiele, z tych które znała ale jak obczai coś słodkiego to to zje. Samo mięso Rogata dość skwapliwie pochłonęła i słuchała panią uważnie
-I kuchnie, żeby mu jeść-
Dodała z proszeniem w oczach ale chyba to akurat było oczywiste patrząc na wcześniejsze słowa. Gdy zjadła, a pani wyszła z domu to Rogata popędziła po mokra szmatę i na korytarze. Przecież trzeba by się na nich poślizgać
z/t korytarze

Re: Kuchnia

: ndz maja 25, 2025 10:41 pm
autor: Erin Wyrm
Weszła do kuchni, wyjęła dwie miski i wyciągnęła ze spiżarni mięso. Odłożyła kawałek na talerz obok, resztę zamarynowała w jednej z misek. W drugiej wylądowało trochę kiełbas. W niewielkim worku przygotowała też kilka ziemniaków. Wszystko to odłożyła na bok do niedużej skrzyni. Zaczęła szukać w spiżarni odpowiednich butelek.
W skrzyni pojawiły się jeszcze owe butelki, kilka drewnianych talerzy i kubków, sztućce, dwie tubki z sosami. Powinno wystarczyć, a w razie czego kuchnie mieli niedaleko. Dźwignęła ciężką skrzynie i wróciła na korytarz.

//zt

Re: Kuchnia

: śr sie 27, 2025 8:42 pm
autor: Rogata
wilkołaczyca weszła z naczyniami do kuchni i ostrożnie ustawiła naczynia. Wzięła i stanęła przed zlewem patrząc na kran. Wody w zlewie nigdy nie robiło się niebezpiecznie dużo więc już przywykła do mycia naczyń i tego że podczas tek czynności nie stanie się jej krzywda. Oczywiście najpierw rozejrzała się czy nikt nie patrzy i oblizała naczynia. Potem zaczęła je dokładnie myć i ostrożnie układać na suszarce.
Po skończonej pracy powycierała ręce i chwyciła jabłko w pysk, jabłko do lewej ręki i jabłko do prawej ręki a potem poszła do łazienki

z.t