Strona 5 z 21

Cela nr.1

: pt lis 19, 2021 8:10 pm
autor: Tkacz Losu
Znajdują się tutaj cele, w których trzyma się więźniów. Każdy znajduje się w osobnej celi. Pomieszczenia małe, pozbawione okien. Drzwi do pomieszczeń są dodatkowo wzmocnione magią aby nie dało się ich sforsować siłą czy to właśnie magią. W niektórych celach znajduje się łóżko czy kajdany w ścianie, zaś inne są całkiem puste, sam kamień.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 8:55 pm
autor: Helion Kanavar
Nie ruszył się nawet o cal. Niczym przyklejony do tej ściany. Helion nie wykazywał zbytnio, że w jakimkolwiek sposób kontaktuje. Dopiero kiedy strażnik wyciągnął do niego rękę z kocem, oczy wilkołaka skierowały się na ów strażnika. Był przemarznięty. ciało domawiało mu posłuszeństwa i tylko spoglądał zmęczonymi i Przećpanymi oczyma na mężczyznę.
-Helion... Helion Kana... var- Odezwał się w końcu do niego. Helion nie oczekiwał żadnego wyrozumienia czy łaski. Jest tylko ćpunem, który w nocy narobił sobie problemów. Z tyłu głowy miał przeświadczenie, że nie am pieniędzy an zapłatę an szkody i pewnie skończy an arenie. Spojrzenie znowu zeszło an podłogę.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 9:05 pm
autor: Fenrir Labdakid
Strażnik podszedł bliżej okrywając chłopaka kocem - Zjesz coś? A może się napijesz? - zaproponował patrząc się w nieobecne spojrzenie więźnia. Pracownik został specjalnie przeszkolony do takich sytuacji aby móc porozumieć się z takimi osobnikami. Mężczyzna nie miał złych zamiarów wobec Heliona, chciał tylko z nim porozmawiać od tego był.
- Miło Cię poznać - powiedział spokojnie - Powiedz mi Helionie, chcesz się z kimś skontaktować? - chłopak miał do tego prawo nieważne jakim zwyrodnialcem by był.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 9:16 pm
autor: Helion Kanavar
Był spragniony i głody ale wiedział, ze po prostu nie da rady nic zjeść. Miłym gestem było okrycie go kocem. Blondyn nadal drżał z zimna.
-Nie mam nikogo- Podsumował, bo niby z kim miał sie kontaktować? Zresztą nawet jakby rodzice żyli nie spojrzałby im w oczy. Upadł bardzo nisko.
-Mephisto Kudo- Wypowiedział jego dane. Nari nie spojrzy nigdy już w oczy p tym wszystkim. Lekko sie poruszył. Chyba pierwszy raz do kilku godzin. Przynajmniej świadomie.
-Przekażcie, ze tutaj jestem i że przepraszam- Czuł się fatalnie. Zawiódł go i to bardzo. Nie spoglądał na strażnika.
-Kidy mój proces?- Zapytał nie patrząc się an niego.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 9:31 pm
autor: Fenrir Labdakid
Spojrzał na chłopaka, nie z rozczarowaniem a smutkiem. Przeważnie tak jest, że osoby bez nikogo na tym świecie kończą w ten sposób, był to niemiły fakt.
Strażnik wyciągnął kajecik notując jego imię i do kogo ma napisać - To kolega? - zapytał zamykając zeszycik - Nie chcesz napisać nic więcej? - taka krótka wiadomość mogła wywołać więcej pytań albo wątpliwości.
- Jaki proces? - strażnik poczuł się na tyle pewnie, że usiadł naprzeciwko wilkołaka - Nie będzie żadnego procesu - chociaż w porównani z tym co go jeszcze dzisiaj czeka to byłoby lepsze rozwiązanie.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 9:37 pm
autor: Helion Kanavar
Kolega? Może więcej ale nie musi tego strażnik wiedzieć.
-Tak z byłej pracy- Zatrząsnął się lekko. Unikał spojrzenia strażnika. Cos więcej? nie. Nie miał bladego pojęcia co miałby napisać, a raczej poprosić, bo sam nadal nie d końca był w stanie kontrolować swoje ciało.
-Czyli od razu na arene- Nie było to pytanie-Takie dno społeczne to wadzi władzy, wiem o tym- Dodał nie koniczne do strażnika. Podsunął bardziej do siebie nogi. Objął sobie je marnie i położył bokiem łeb na nich. Jeszcze bardziej zamknięta moa ciała.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 10:19 pm
autor: Fenrir Labdakid
Strażnik odchylił się do tyłu podpierając ręką - Przynieście termofor tylko ciepły - zawołał do innych zaznaczając jaki ma być.
Skinął głową na znak, że taką wiadomość ma wysłać do znajomego Heliona.
- Nie - mężczyzna zaczął się zastanawiać jakie zdanie mają o nich ludzie skoro taki młody chłopak wpadł na coś takiego - Nikt nie powiedział, że tam trafisz - chociaż nie wiedział co dowódca z nim zrobi - Będziesz miał jeszcze jedną rozmowę - wręczyli mu termofor, który zaraz przekazał zmarzniętemu. Strażnik widząc, że już ma z nim "lepszy" kontakt zadał pytanie - Ile masz lat i skąd jesteś?.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 10:27 pm
autor: Helion Kanavar
Nie wierzył zbytnio strażnikowi. Słyszał, ze nie za takie rzeczy potrafiono wysłać kogoś na arene. Helion nie miał nadziei an cokolwiek, już stracił i tak jej resztki.
-Przesłuchanie?- I co po niej zadecydują co z nim zrobią? odebrał termofor. Troche nie ufnie. Podziękowałby ale nie miał siły na to. Najchętniej to po prostu by się popłakał. No ale nawet taka czynność była zbyt męcząca dla niego.
-Jakoś .. 26 i z tego miasta- może temu mimo wszystko dobrze je znał? Może.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 10:34 pm
autor: Fenrir Labdakid
Zadaniem tego strażnika było zyskanie zaufania ofierze narkotykowej, nie zawsze się udawało ale były przypadki kiedy ludzie sami do niego lgnęli.
Pokiwał głową na boki - Możliwe - nie do końca wiedział co konkretnego będzie chciał od niego dowódca, ten to zawsze jest nieprzewidywalny.
Zanotował - Dziękuję za informację - wskazał na łańcuchy - Jesteś już w pełni sobą? - gdyby tak było to zawnioskował by o ich zdjęcie.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 10:44 pm
autor: Helion Kanavar
Nie wiedział po co mu te informacje. Może jakieś statystyki. Nie miał głowy aby o tym myśleć. Spojrzał na strażnika kiedy ten zadał mu pytanie.
-Nie wiem- Powiedział do niego ze zmęczonym wzrokiem. Nie chciał kłamać a nie wiedział na ile jest soba i co to w sumie znaczy już..
-I tak niedługo się zmienie- Czuł to w kościach, zbliżał się jego patronat.
-Przepraszam- nie był zbytnio pomocny, jeśli ten chciał jakieś informacje od blondyna.

Re: Cele

: ndz gru 18, 2022 11:08 pm
autor: Fenrir Labdakid
Po zdobytych informacjach strażnik się podniósł - Jesteś Theurgiem? - zapytał czekając na odpowiedź - Niedługo przyniosą dla Ciebie coś do jedzenia i wodę - pomimo tego, że jest więźniem nie traktują ich bezdusznie.
Ruszył do drzwi - Nie musisz - powiedział łagodnie przed wyjściem - Powodzenia chłopacze - różne rzeczy w życiu bywały przez które ludzie sięgali po alkohol, dopalacze, narkotyki. Nie mu było osądzać a zdobywać istotne wiadomości o osobach lądujących w celach. Wyszedł z celi zamykając drzwi.