Strona 3 z 7
Pokój Rogatej
: ndz gru 08, 2024 12:38 pm
autor: Erin Wyrm
Pomieszczenie średniej wielkości, dawniej pokój gościnny, teraz zaadaptowany jako pokój Rogatej. Łóżko zostało usunięte, a na środku pokoju, przyczepiony do haków w ścianach i suficie rozłożony jest duży namiot. Wewnątrz stoi stolik, kufer ze skarbami dziewczyny oraz niewielka niska szafka. Leżysko Rogatej stworzone jest z poduszek, kocy i skór. Pod jedną ze ścian stoi szafa na ubrania, ukryta za materiałem namiotu. Podobnie ukryte jest okno, które można odsłonić i mieć do niego dostęp z namiotu, pod nim stoi nieduża sofa.
Pomieszczenie posiada osobną łazienkę z toaletą, w której znajduje się duża wanna.
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 6:07 pm
autor: Rogata
Wilkołaczyca dość szybko rozpakowała pakunek i popatrzała na torbę. Po czym dokładnie ją obwąchała i zajrzała do środka, nawet wsadziła tam pysk.
-Rogatej się bardzo podoba-
Stwierdziła i przytuliła Erin po czym zrobiła kółko do o koła łóżka i wskoczyła pod kołdrę. Torbę jaką dostała schowała pod poduszkę, a sama w towarzystwie Abu wychyliła się spod pościeli
-A zna pani o tym jak wilk zjada trzy świnki? Albo o wilku co zjada kapturka a potem babcie i myśliwego?-
Zapytała merdając pod pościelą ogonem. Widać musiała lubić słuchać historii przed snem.
-Albo o tym jak jaszczurki z wolnych stały się takie że muszą słuchać smoka?-
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 8:08 pm
autor: Erin Wyrm
Z uśmiechem obserwowała reakcje dziewczyny. Gdy Bianka schowała torbę pod poduszkę, pokręciła głową z niedowierzaniem i wskazała jej dłonią, by wstała.
- Daj torbę, coś Ci pokażę. I musisz wstać. - Poczekała na reakcję. Przy okazji zastanawiała się też nad wymienionymi przez dziewczynę bajkami. Jak dobrze kojarzyła, to chyba nie do końca o tym opowiadały. Rozumiała jednak dlaczego te wersję podobają się Rogatej.
- Coś o świnkach kojarzę. - Taka była prawda, kojarzyła ale jakieś tam strzępki. Tylko co to za problem, jak i tak bajkę trzeba przerobić, co by zakończenie satysfakcjonowało Biankę
- Nie wiem jak dużo, ale się postaram. Chodź, przymierzymy. - Wskazała miejsce przed sobą. Sama nie wstała z łóżka.
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 8:36 pm
autor: Rogata
Rogata dała torbę Erin i radośnie podeszła by stanąć przed nią. Widać było ogon który kołysał się zdradzając niecierpliwość i puchate furto o nie reguralnej grubości.
-Rogata lubi świnki. I lubi boczuś. I Rogata lubi nawet taki boczuś co był w kominie w dymie
Powiedziała z uśmiechem. Stojąc przed Rudą ta mogła wyraźnie zobaczyć że Wadera nie może się doczekać tego co będzie dalej. Tego czego może się nauczyć i tego co pani chce jej pokazać. Dało się też zobaczyć Abu trzymanego pod pachą, a w miejscu skąd wstała leżał w łóżku jej nie do końca czysty kocyk
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 9:15 pm
autor: Erin Wyrm
- A taki smażony? Jest wtedy słony i chrupki jak czipsy. - Ruda przepadała, nie była jednak pewna czy Rogata w ogóle próbowała bekonu. Czekając na odpowiedź, podała dziewczynie torbę.
- Załóż tak, jakbyś ją nosiła i podaj Abu. - Wyciągnęła druga rękę po pluszaka. Juz kilka razy go dostała, może więc i tym razem nie będzie problemu.
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 9:30 pm
autor: Rogata
Rogata założyła torbę i podała pluszaka swojej pani
-Rogata nie lubi smażonego. Za mało tłuszczyku
Stwierdziła i po chwili pochyliła się i wyciągnęła język prawie dotykając nim Erin. Jednocześnie widać było że była w lekko psotnym nastroju i tak naprawdę nie chciała liznąć zielookiej, chyba że ta by na to pozwoliła.
-Rogata widzi panią i Abu. Oboje bezpieczni
Stwierdził lekko radosnym głosem
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 10:36 pm
autor: Erin Wyrm
- Tłuszcz się wytapia i mięsko się w nim kąpię na patelni. - Można nim zawsze polać te nieszczęsne warzywa, z którymi Rogata ma problem. Odebrała Abu i spojrzała na dziewczynę. Dokładnie w momencie, gdy ta się nachyliła. Ruda chciała się odsunąć, tak odruchowo, powstrzymała się jednak, gapiąc się na Rogatą bez strachu czy niepewności w spojrzeniu.
Na jej komentarz uśmiechnęła się i sięgnęła do torby. Otworzyła kieszonkę z boku i włożyła do niej Abu, po czym zamknęła klapę. Klapa składała się z dwóch pasków, tworzących kształt litery V, w taki sposób, że po zamknięciu działa jak pasy dla Abu, któremu nadal z torby między paskami wystawał łebek.
- Fajne? - Zapytała i zajęła się paskiem z tyłu torby. Rozciągnęła go, poprawiła długość pasa na ramię (i jeśli Rogata nie założyła go przez głowę, to to też zmieniła) i zapięła drugi pasek odrobinę poniżej talii Rogatej. Teraz torba trzymała się też przy jej boku.
- Zmień teraz formę na wilczą. - Gdy to zrobiła, mogą zauważyć, że pas przełożony przez głowę wygodnie ułożył się na klatce, a ten w pasie dopasował i torba przekręciła się tak, że w tej formie wygodnie mogła nieść torbę.
Re: Pokój Rogatej
: sob mar 15, 2025 11:20 pm
autor: Rogata
-Więc Rogata nie lubi jak tłuszcz się wytapia-
Patrząc na zabiegi pani zastanawiała się do czego mają służyć i czemu akurat tak powinna nosić torbę ale powoli zaczynało jej to pasować. Abu był bezpieczny, a to podstawa.
-Mocniejsza torba na skarby, bardzo fajne.
Przy słowach o przemianie wilkołaczyca na chwilę się zawahała lecz ją przybrała i po kilku krokach zaczęła biegać do o koła pokoju ciesząc się z podatku. Torba była wygodna i nic z niej nie wypadało. A przynajmniej biała miała wrażenie że nic nie wypadnie. Zrobiła też test turlania się i ostatecznie wskoczyła na łóżko i wtuliła się w Erin po czym polizała ją z wdzięczności
-Dziękuję, jest super
Re: Pokój Rogatej
: ndz mar 16, 2025 10:13 pm
autor: Erin Wyrm
Spróbuje kiedyś z tym polaniem warzyw tłuszczem, może jednak spodoba jej się pomysł wytapiania. Na razie jednak zostawiła temat i obserwowała reakcję Rogatej. Cieszyła się, że torba była wygodna. Wybierała ją tak, by Rogata nie musiała się o nią martwić, by była solidna i dobrze zabezpieczał jej rzeczy. Dzięki temu nie będzie musiała się zastanawiać przy przemianie i nic nosić w pysku.
- Jak wrócisz do wilkołaczej formy, pas powinien się dopasować. - Torba miała dodatkowe elementy z systemem gumek, dzięki czemu nie cisnęła i dobrze się przystosowywała. Była stworzona dla wilkołaków i zmiennokształtnych.
Trochę zaskoczyła się wtuleniem, ale po sekundzie uniosła rękę i obejmując głowę Bianki, zaczęła drapać ją za uchem. Decyzja o niewolniku była mało przemyślana, ale Ruda zaczynała się z niej naprawdę cieszyć.
- Zmień się spowrotem i pokaże ci jak to zdjąć. - Na boku wskazała jej klamrę schowaną pod torbą, którą chwyciła za dwa przyciski na raz i zacisnęła. Pasek się rozpiął i mogła już spokojnie zdjąć go przez głowę. Gdyby przez rogi było jej nie wygodnie, podobny mechanizm pokazała przy boku torby, dzięki temu mogła też odpiąć z jednej strony drugi z pasów.
- Żeby zapiąć, wystarczy włożyć jeden element w drugi. - Zaprezentowała jej i podała torbę, by spróbowała sama rozpiąć i zapiąć.
Re: Pokój Rogatej
: ndz mar 16, 2025 10:52 pm
autor: Rogata
Biała wróciła do wilkołaczej formy i zaczęła cieszyć się jeszcze bardziej.
-działa. Jeszcze fajniejsze niż Rogata myślała i Rogata nawet nie wiedziała że takie fajne rzeczy są
No i jeszcze łatwi się go zdejmowało. A to było naprawdę miłe.
-ale śmiesznie klika!
Biała zareagowała na dźwięk zamykania zatrzasku i zaczęła zamykać i otwierać zatrzask. Kolorowooka sprawdziła zbyt wiele razy jak na sam test zamku
-Jak to się nazywa. To do się trzyma się nie trzyma? Rogata może sam pasek z takim mieć?
Zapytała z mocnym merdaniem ogona i dodała
-to teraz spać trzeba? Pani historię opowie? Rogata lubi torbę od pani
Widać że zaczęła się zastanawiać a po chwili weszła pod kołdrę i wychyliła się tak bypołożyć łeb obok pani
-Kiedy robimy z dzwoneczkiem?
Zapytała zaciekawiona
Re: Pokój Rogatej
: ndz mar 16, 2025 11:12 pm
autor: Erin Wyrm
Bawiło ją to co widziała i pozwoliła sobie na krótki śmiech. Przed Rogatą nie musiała udawać powagi, czy budować takiego obrazu swojej osoby, jak robiła to na zewnątrz. Z resztą jeśli by musiała, to pewnie szybko pozbyła by się dziewczyny z większości terenu posiadłości, bo żeby nawet w domu musiała się pilnować to już przesada.
- To rodzaj klamry zatrzaskowej, najczęściej znany pod nazwą klamry taktycznej. Można kupić sam pasek, a do czegoś ci potrzebny? - Uniosła brew w wyrazie zapytania.
- Opowiem, wpuść mnie do siebie. - Trąciła ją, by się przesunęła. Zdjęła sukienkę przez głowę i wcisnęła się obok Rogatej pod kołdrę.
- Jutro będziemy na zakupach, może trafi się coś ładnego. A teraz bajka i idziemy spać. - Pogłaskała dziewczynę i na chwilę przymknęła powieki, zastanawiając się jak zacząć.
- Wcale nie tak dawno temu, ale daleko za górami, w nieznanej nam krainie, żyły sobie trzy świnki. Głupiutkie to były stworzenia, głównie jadły i spały, ale dzięki tu były tłuściutkie i pyszne. Nic więc dziwnego, że okoliczny wilk na widok niewielkiego stadka poczuł jak do pyska napływa mu ślinka. - Przerwała na chwilę i spojrzała na Rogatą. Dobrze jej szło opowiadanie? Nie była pewna, robiła to pierwszy raz.