Strona 3 z 3
Komnaty prywatne Erin
: pn kwie 17, 2023 1:59 am
autor: Erin Wyrm
Dwa połączone ze sobą pomieszczenia. Pierwsze pełni rolę salonu, ogrzewanego kominkiem - choć cały dom ogrzewany jest tu i tak przez podłogę. Przy stoliku stoją fotele oraz sofa. A obok kominka stoi nieduży regał z książkami. Pomieszczenie jest dobrze oświetlone dzięki dużym oknom. Po drugiej stronie kominka znajdują się drzwi do części sypialnianej.
W sypialni znajduje się duże łóżko, mogące z powodzeniem zmieścić trzy osoby. Przy ścianie między drzwiami balkonowymi stoi toaletka z powieszonym na ścianie lustrem. Znajduje się tam też stolik z dwoma fotelami i duża szafa. Podobnie jak w salonie, przy ścianie stoi regał z książkami. Można się stąd dostać do łazienki oraz na balkon, na którym stoi kolejny stolik i niewielka sofa. Balkon jest spory, a większa jego część jest niezagospodarowana, można z niego oglądać ogród znajdujący się za domem.
W łazience stoi duża wanna, na całą szerokość pomieszczenia. Oświetlone jest ono świecami, jednak znajdują się tu również okno i oświetlenie na suficie, pełnią więc one w większej mierze funkcje dekoracyjną. Po jednej stronie stoi szafka z umywalką, nad którą wisi lustro, po drugiej znajduje się toaleta i półki wbudowane w ścianę.
Re: Komnaty prywatne Erin
: ndz wrz 14, 2025 12:46 pm
autor: Erin Wyrm
Spojrzała na Rogatą, dopiero gdy ta się odezwała. Uniosła brew w wyrazie zaskoczenia, choć nadal mimika była raczej skąpa.
- Dziękuję. - Spojrzała na tacę i druga brew też się uniosła. - Widzę, że było ciężko. - Cóż, składniki powinny smakować nadal tak samo, mimo tego, że zamiast plastrów przybrały raczej formę niezbyt ksztaltnych poszarpanych brył.
- W lodówce jest jeszcze twoja porcja. Nim wyjdę do pracy, wrzucę ci tam cześć obiadowową i kolacyjną. Choć nie wrócę chyba aż tak późno, więc kolację zjesz już raczej jak będę. - Sięgnęła po kanapkę i ugryzła kawałek. Brakowało jej trochę przypraw, ale to nie był problem i tak wyszły całkiem nieźle jak na pierwszy raz.
- Smaczne, ale do herbaty następnym razem nasyp tylko dwie łyżeczki liści. - Taka smoła była trochę za mocna i dość ciężko się to piło. Wyciągnęła drugą filiżankę i z pomocą magii uniosła płyn w kubku. Zebrał się w niewielką kule i przesunął nad puste naczynie, tam powoli puściła nici magii i pozwoliła herbacie przelać się, już bez fusów do filiżanki.
Re: Komnaty prywatne Erin
: ndz wrz 14, 2025 9:25 pm
autor: Rogata
Pani jej podziękowała. To było miłe uczucie i ogon wilkołaczycy zdradził jak bardzo jest zadowolona z tego
-Rogata się starała, chciała zaskoczyć panią. Rogata stara się być dobrą dziewczynką-
Powiedziała zadowolona z siebie i popatrzyła na Panią
-Rogata musi potrenować. Noże są strasznie lekkie, a Rogata wcześniej tylko mieczykami machała-
Przyznała i zastanowiła się dłużej
-Rogata widziała jedzenie jak masełko wyciągała. Ale Rogata zastanawia się jak pani to robi że masełko tak łatwo smaruje. Zdradzi pani sekret Rogatej to Rogata zrobi ładniej wyglądające kromki i co jeszcze Rogata musi poćwiczyć.-
Myślami była już w kuchni i sprzątała podjadając swoje śniadanie ale skupiła się na rozmowie
-Dwie łyżeczki... To te mniejsze łyżki. A z górką czy bez, czy to nie ma znaczenia?-
na koniec zapytała o jeszcze jedną ważną dla niej rzecz
-Jak Rogata grzeczna to pani weźmie ją na spacer albo da Rogatej jej mieczyki by Rogata mogła potrenować?-
Re: Komnaty prywatne Erin
: czw wrz 25, 2025 10:28 am
autor: Erin Wyrm
Jadła i słuchała kolejnych potoków słów wylewających się z pyska Rogatej. Ostatnio przywykła już do hałasu jaki wzbudzała wokół siebie dziewczyna i po prostu nie odpowiadała na każde jedno zdanie. Najwyraźniej to był jej typ ekspresji i Ruda nie sądziła by coś można było z tym zrobić, może ewentualnie delikatnie utemperować.
- Masło musi być wyjęte trochę szybciej z lodówki, będzie cieplejsze i miększe. - Ruda nie zawsze się tym przejmowała, czasem po prostu podgrzewana je delikatnie magią.
- Bez różnicy, ważne żeby fusów nie było pół kubka. - Bo w tym przypadku herbaty w naczyniu w sumie za wiele nie było. Upiła łyk, herbata była mocna i gorzka, ale nie bardzo jej to przeszkadzało.
- Jak wrócę, wybierzemy się do krawca. Trzeba Cię pomierzyć i uszyć Ci trochę ubrań. - Zwykłe się nie nadawały. Były co prawda ubrania dla wilkołaków, ale ich styl był... wąski. Chciała by dziewczyna miała kilka sukienek, kilka zestawów wyjściowych i technicznych na wypady. Coś na polowania dostaną, resztę trzeba uszyć.
Re: Komnaty prywatne Erin
: pt wrz 26, 2025 6:56 pm
autor: Rogata
Rogata zaczęła słuchać panią z pewnym przejęciem. Mimo że czasem miała problem się skupić to gdy coś ją interesowało to była bardzo skupina
-To następnym razem Rogata zrobi lepsze kanapki i herbatę-
Zapewniła biała, a jej ogon który machała nagle się zatrzymał
-Ale rzeczy będą dla rogatej nie za karę? Prawda?-
Dopytała ale gdy popatrzyła na twarz swojej pani to wydało jej się że nie jest na nią zła
-To Rogata pójdzie posprzątać kuchnię, zjeść i zrobi czesu, czesu futerkowi-
Po tych słowach skierowała się do wyjścia z pokoju, powoli wracając do swojej bardziej owłosionej formy
z/t
Re: Komnaty prywatne Erin
: czw paź 02, 2025 11:57 am
autor: Erin Wyrm
Pokręciła głową, co miało być formą odpowiedzi. Nie widziała powodu by ją karać, dziewczyna nawet dość pozytywnie ją zaskoczyła. To się właściwe całkiem dobrze składało, bo nie chciała jej rozpieszczać i dawać poczucia, że dostanie coś za darmo, a miała spore pudło przeznaczone właśnie dla niej.
Odprowadziła Biankę wzrokiem, dojadła i zaczęła szykować się do pracy. Ostatnio miała wrażenie, że to tam najbardziej odpoczywa. Gdy skończyła, wyszła zamykając pokój i nanosząc ponownie blokadę dla Rogatej na wejście. W korytarzu rzuciła tylko, że wychodzi i ruszyła do pracy.
//zt
Re: Komnaty prywatne Erin
: pn paź 13, 2025 8:34 pm
autor: Erin Wyrm
Zrzuciła z siebie ubrania i zaczęła przeglądać szafę. Wybrała coś bardziej nadające go się na wyjście, niż do pracy. Co prawda w obu przypadkach ubierała się elegancko, ale w jej oczach wśród tego typu ubioru było jeszcze sporo innych podkategorii. Poprawiła włosy, wyciągnęła z szafy skórzany płaszcz i po narzuceniu go na siebie, skierowała się znów na dół, by poczekać na Rogatą w korytarzu.
//zt